• Wpisów:19
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:12 dni temu
  • Licznik odwiedzin:411 / 36 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Próbowałam jaglanki. Co jak co, ale płatki jaglane nie będą moim ulubionym jedzeniem. No zabijcie mnie, ale ja nie dam rady wmówić sobie, że to smaczne. Zostaję przy swoich - owsianych.
Sorry.
 

 


Syrop z kwiatów czarnego bzu i malin, teraz na czasie
 

 
Ano istnieje sposób, by nie kupować plastikowych, przesłodzonych napojów gazowanych, a nadal cieszyć się bąbelkami - https://sadfrogsite.wordpress.com/2017/09/11/nagazowywacz-napojow/
>
 

 
Sezon herbatkowy uważam za otwarty. Jest tak chłodno, ze człowiek dosłownie się cieszy na widok ciepłego napoju.
Ostatnio w sklepie tak mimowolnie załadowałam do koszyka chyba ze trzy paczki
 

 
U mnie pierwsze dyńki piżmowe, pojawiły się już na ryneczku
Jak będzie zimniej, to się już pierwszą zupę-krem ukręci
  • awatar MartinaDe: @tea_rose: @Find Your Soul: ja robię na taki trochę orientalny styl. Przyprawiam chilli, kurkumą, czosnkiem, cebulą i imbirem.
  • awatar Find Your Soul: Uwielbiam zupę z dyni ! :D
  • awatar Gość: Ja w tym roku krem z dyni już robiłam. Pyyyyyyyysznyyyyyy był.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jakoś tak w tym roku się składa, że najsmaczniejsze arbuzy, jakie miałam okazję jeść, wcale nie były okrągłe. To właśnie te duże i podłużne były mega słodkie i soczyste. Ćwiartka ważyła 3kg, ale smak był warty tej ceny.
Co z tego, ze kupię bladego arbuza po złotówce za kilogram, jak będzie niesłodki i kompletnie bez aromatu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ja muszę mieć coś na kanapkach. Po prostu nie umiem inaczej ich jeść. Jednak przy obecnych cenach masła, warto rozejrzeć się za jego zamiennikami.
Ja znam kremowy serek, pokrojone awokado, mniej zdrowy majonez, no i słyszałam o tym że ludzie polewają pieczywo olejem...hmmm
  • awatar tease: ja to samo 0 kanapka musiała mieć masło. Ale teraz prawie 7zł za kostkę to dla mnie przesada. Przestałam kupować, jak już mi naprawde do czegos potrzeba to wtedy kupuję małą osełkę. I jakoś tak wyszło, że i mniej kanapek przez to jem, a ograniczenie chleba wychodzi też na dobre :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kto zrobił już zapas na jesień-zimę??
jaaaaa
 

 
Więcej posiłków, ale mniejszych nie?
a teraz czytam, że lepiej dwa wartościowe...
ach ci naukowcy....
 

 
Lepiej napić się lemoniady z arbuza. Obniża on ciśnienie, ma więcej likopenu niż pomidor, pomaga w walce z toksynami, może też zastąpić viagrę
 

 
Uwaga na drinka Moscow mule, który zaserwują Wam w miedzianym kubeczku. Atrakcje sedesowe są w cenie, bo sok z limonki który jest w jego składzie, wchodzi w reakcje z tym metalem.
 

 
Przecież to jedzenie jest równie dobre i zdrowe dla osób dbających o siebie.
1. Kasza bulgur - u mnie zaraz po kuskusie number one
2. Biała morwa - hamuje wchłanianie cukru
3. Suszone morele - jak mnie dopadnie chęć na słodycze
4. Cieciorka, soczewica (strączki) - wiadomix zupa, hummus, te sprawy
5. Daktyle, patrz punkt 3.
6. Olej kokosowy do smażenia głównie
7. Karob - takie inne kakao z drzewa świętojańskiego. Czasem na nim piekę, czasem wrzucam do koktajlu.
 

 
Jedna rzecz jest do zrobienia przez każdego. Jest nią uzmysłowienie sobie, że picie nie musi być słodkie. Tego jesteśmy niestety uczeni od najmłodszych lat. To soczek, to kompot, to posłodzona herbata i wydaje nam się, że do posiłków czy do zaspokojenia pragnienia, potrzebny nam jest słodki napój.
Warto przyzwyczaić się do neutralnego smaku wody. Banalne, ale może zaoszczędzić nam łykania tony syfu i jeszcze większej ilości cukru.
Napój to nie deser, nie musi być słodki. Im szybciej się do tego przekonamy - tym lepiej.
  • awatar tease: juz od jakiegos czasu nie pije sokow i napojow czy to gazowanych czy niegazowanych. no moze raz na kilka miesiecy wypije kilka lykow pepsi. wszystkie kolorowe najpoje mi juz nie smakuja i w ogole nie zaspakajaja pragnienia. uwiwlbiam zwykla wode najlepiej niegazowana i herbate. pozdrawiam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zdecydowanie nie jestem jedzeniową terrorystką. Niech każdy patrzy na siebie. Nikt za nikogo nie umrze.
Chcesz jeść w McShitcie - jedz. Nie masz czasu na gotowanie - jedz gotowce pełne wypełniaczy i konserwantów. Wszyscy mają swój rozum.
Obecnie o dobre, wartościowe produkty, nie jest już tak ciężko. A przy odrobinie dobrej woli i chęci, można wiele samemu zrobić czy załatwić.
Zdrowie jest w naszych rękach.