• Wpisów:34
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:43 dni temu
  • Licznik odwiedzin:1 916 / 460 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kuchnia skandynawska jakoś mnie nie przekonuje, tylko te ryby i inne łososie, kiszone śmierdzące śledzie, kanapki z chleba żytniego , no i drożdżówki z cynamonem. Nawet żelki mają głównie lukrecjowe. Fuj!
 

 
Halloumi to mój ulubiony rodzaj sera na ciepło https://www.plerb.com/Neska/post/1736865 zaraz po oscypku. Oczywiście.
 

 
Podpłomyki, foccacia, chlebek naan, czy nawet bagietka z masłem czosnkowym - no tak mnie ciągnie do pieczywa, odkąd się zimno zrobiło, że szok!
 

 
Próbowałam tych gotowych ryż z foliowej torebki. Różnych firm. Tylko ten od "wujka" nadawał się w ogóle do jedzenia. Nie próbujcie.
 

 
Koopę czasu mnie tu nie było
 

 
Spring rollsy to całkiem ciekawa opcja, obecnie jako posiłek
 

 
Gdzie na Wielkanoc http://sylvittaa.blox.pl/2018/03/Wielkanocne-sniadanie.html u mnie jajo musi być ugotowane w każdą niedzielę rano!!
 

 
Nawet nie wiedziałam, że są dwie szkoły tarcia ogórków do mizerii. Ja zawsze jechałam na drobnej części tarki. A u niektórych w domach, je się tylko mizerię w plasterkach... O.o
 

 
Podziwiam ludzi którzy w te upału mają siłę gotować, a przede wszystkim piec... ja naleję sobie soku i już jestem spocona
 

 
Jak tam żyjecie w te upały?? U mnie na tapecie albo chłodnik, albo sorbet, albo arbuz z lodówki
 

 
Takie kolory przy jedzeniu poprawiają mi humor. Zdecydowanie
 

 
Zdecydowanie opiekacz do kanapek - https://tostyitosciki.livejournal.com/1238.html niż toster do którego wejdzie tylko to plastikowe pieczywo...
 

 
dziś na kolacyje wleci szpinakowa rolada na białkach z łososiem wędzonym.Pycha!
 

 
Zauważyłam, że coraz więcej firm stara się używać mniej konserwantów, pustych wypełniaczy i zagęstników. I do tego się tym chwali na opakowaniach...jakiś progres jest
 

 
łohoho jak ten czas zleciał
 

 
Próbowałam jaglanki. Co jak co, ale płatki jaglane nie będą moim ulubionym jedzeniem. No zabijcie mnie, ale ja nie dam rady wmówić sobie, że to smaczne. Zostaję przy swoich - owsianych.
Sorry.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


Syrop z kwiatów czarnego bzu i malin, teraz na czasie
 

 
Ano istnieje sposób, by nie kupować plastikowych, przesłodzonych napojów gazowanych, a nadal cieszyć się bąbelkami - https://sadfrogsite.wordpress.com/2017/09/11/nagazowywacz-napojow/
>
 

 
Sezon herbatkowy uważam za otwarty. Jest tak chłodno, ze człowiek dosłownie się cieszy na widok ciepłego napoju.
Ostatnio w sklepie tak mimowolnie załadowałam do koszyka chyba ze trzy paczki
 

 
U mnie pierwsze dyńki piżmowe, pojawiły się już na ryneczku
Jak będzie zimniej, to się już pierwszą zupę-krem ukręci
  • awatar MartinaDe: @tea_rose: @Find Your Soul: ja robię na taki trochę orientalny styl. Przyprawiam chilli, kurkumą, czosnkiem, cebulą i imbirem.
  • awatar Find Your Soul: Uwielbiam zupę z dyni ! :D
  • awatar Gość: Ja w tym roku krem z dyni już robiłam. Pyyyyyyyysznyyyyyy był.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jakoś tak w tym roku się składa, że najsmaczniejsze arbuzy, jakie miałam okazję jeść, wcale nie były okrągłe. To właśnie te duże i podłużne były mega słodkie i soczyste. Ćwiartka ważyła 3kg, ale smak był warty tej ceny.
Co z tego, ze kupię bladego arbuza po złotówce za kilogram, jak będzie niesłodki i kompletnie bez aromatu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ja muszę mieć coś na kanapkach. Po prostu nie umiem inaczej ich jeść. Jednak przy obecnych cenach masła, warto rozejrzeć się za jego zamiennikami.
Ja znam kremowy serek, pokrojone awokado, mniej zdrowy majonez, no i słyszałam o tym że ludzie polewają pieczywo olejem...hmmm
  • awatar tease: ja to samo 0 kanapka musiała mieć masło. Ale teraz prawie 7zł za kostkę to dla mnie przesada. Przestałam kupować, jak już mi naprawde do czegos potrzeba to wtedy kupuję małą osełkę. I jakoś tak wyszło, że i mniej kanapek przez to jem, a ograniczenie chleba wychodzi też na dobre :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kto zrobił już zapas na jesień-zimę??
jaaaaa
 

 
Więcej posiłków, ale mniejszych nie?
a teraz czytam, że lepiej dwa wartościowe...
ach ci naukowcy....
 

 
Lepiej napić się lemoniady z arbuza. Obniża on ciśnienie, ma więcej likopenu niż pomidor, pomaga w walce z toksynami, może też zastąpić viagrę
 

 
Uwaga na drinka Moscow mule, który zaserwują Wam w miedzianym kubeczku. Atrakcje sedesowe są w cenie, bo sok z limonki który jest w jego składzie, wchodzi w reakcje z tym metalem.
 

 
Przecież to jedzenie jest równie dobre i zdrowe dla osób dbających o siebie.
1. Kasza bulgur - u mnie zaraz po kuskusie number one
2. Biała morwa - hamuje wchłanianie cukru
3. Suszone morele - jak mnie dopadnie chęć na słodycze
4. Cieciorka, soczewica (strączki) - wiadomix zupa, hummus, te sprawy
5. Daktyle, patrz punkt 3.
6. Olej kokosowy do smażenia głównie
7. Karob - takie inne kakao z drzewa świętojańskiego. Czasem na nim piekę, czasem wrzucam do koktajlu.
 

 
Jedna rzecz jest do zrobienia przez każdego. Jest nią uzmysłowienie sobie, że picie nie musi być słodkie. Tego jesteśmy niestety uczeni od najmłodszych lat. To soczek, to kompot, to posłodzona herbata i wydaje nam się, że do posiłków czy do zaspokojenia pragnienia, potrzebny nam jest słodki napój.
Warto przyzwyczaić się do neutralnego smaku wody. Banalne, ale może zaoszczędzić nam łykania tony syfu i jeszcze większej ilości cukru.
Napój to nie deser, nie musi być słodki. Im szybciej się do tego przekonamy - tym lepiej.
  • awatar tease: juz od jakiegos czasu nie pije sokow i napojow czy to gazowanych czy niegazowanych. no moze raz na kilka miesiecy wypije kilka lykow pepsi. wszystkie kolorowe najpoje mi juz nie smakuja i w ogole nie zaspakajaja pragnienia. uwiwlbiam zwykla wode najlepiej niegazowana i herbate. pozdrawiam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zdecydowanie nie jestem jedzeniową terrorystką. Niech każdy patrzy na siebie. Nikt za nikogo nie umrze.
Chcesz jeść w McShitcie - jedz. Nie masz czasu na gotowanie - jedz gotowce pełne wypełniaczy i konserwantów. Wszyscy mają swój rozum.
Obecnie o dobre, wartościowe produkty, nie jest już tak ciężko. A przy odrobinie dobrej woli i chęci, można wiele samemu zrobić czy załatwić.
Zdrowie jest w naszych rękach.